PARAFIA
NARODZENIA NMP
Intencje mszalne | Zapowiedzi      
Strona główna Historia Parafia Kronika Galeria Bierzmowanie Różności
    Ważniejsze wydarzenia z życia parafii.
         Licznik odwiedzin



Dróżki
Łagiewniki
Odpust 2005
Pożegnanie Papieża
Św. Walenty
3 rocznica
Prymicje
Pielgrzymka do Włoch
Nauczycielu dobry...
Pielgrzymka

3 rocznica śmierci
Słaugi Bożego Jana Pawła II

 

      Spotkaliśmy się tego dnia w naszym kościele, drewnianej barce o wyjątkowej urodzie, by powspominać Ojca Świętego, by pomodlić się o Jego rychłą beatyfikację, by przywołać w pamięci tak drogi nam Jego obraz i by znów usłyszeć Jego słowa.  
      Scenariusz uroczystości i tym razem przygotowała Halina Jaskierna, a złożyły się nań cytaty z Pisma Świętego, utwory poetyckie i muzyczne, fragment Testamentu Jana Pawła II, a wszystko wplecione w narracyjny tok, opowiadający o najważniejszych wydarzeniach z życia Ojca Świętego.
      Stojąc w kościele przed ołtarzem, stało się dla wykonawców jasne, że cały ten scenariusz to w gruncie rzeczy podniosła i wzruszająca modlitwa, która nie tylko przywołuje w pamięci nasze osobiste wspomnienia związane z osobą Jana Pawła II, lecz także wzbudza głębsze refleksje.
      Modlono się więc, słuchając wierszy Ojca Świętego i księdza Jana Twardowskiego, a także romantycznego profety, Juliusza Słowackiego, autora poematu o słowiańskim papieżu, dla którego ”Bóg otworzył tron”. Modlono się, słuchając siedemnastu pieśni, które wykonywali: Robert Budzyń, Jadwiga Lelek, a także Anna Polczyk i szkolny chór z Krzęcina z solistką Kasią Kozą. Modlono się, oglądając niezwykle piękne przeźrocza, które, jako ilustracje do wygłaszanych tekstów, zgromadziła i wyświetlała na dużym ekranie Teresa Warchał. Ksiądz proboszcz, który był także jednym z wykonawców, modlił się, klęcząc cały czas podczas uroczystości, a trwała ona ponad dwie godziny.
      I stało się tak, że kiedy padły słowa: „2 kwietnia o godzinie 21.37 Ojciec Święty wrócił do domu Ojca”, zapanowała kompletna cisza, wzruszenie odjęło mowę jednemu z recytatorów, a potem ktoś inny podjął narrację, mówiąc: „Uczcijmy ten moment na stojąco minutą ciszy” na zegarze wybiła właśnie ta godzina. Tego nie przewidywał scenariusz. Można powiedzieć, że serca i umysły wszystkich, którzy wypełnili tego dnia kościół, powiązała z Ojcem Święty mistyczna, niewidzialna nić.
      To niecodzienne spotkanie, które wywołało tyle ciepłych i serdecznych wspomnień i wyzwoliło tyle pięknych myśli i uczuć, zakończyła wspólna modlitwa i odśpiewanie Barki w łańcuchu splecionych rąk. Dało się odczuć, że nasze serca wypełniają miłość i radość, dwie siły, bez których trudno wyobrazić sobie pełnię życia.
      A wszystko to zawdzięczamy Ojcu Świętemu, Janowi Pawłowi II, który był i pozostał z nami.
 


Zenon Michalski