PARAFIA
NARODZENIA NMP
Intencje mszalne | Zapowiedzi      
Strona główna Historia Parafia Kronika Galeria Bierzmowanie Różności
    Ważniejsze wydarzenia z życia parafii.
         Licznik odwiedzin



Dróżki
Łagiewniki
Odpust 2005
Pożegnanie Papieża
Św. Walenty
3 rocznica
Prymicje
Pielgrzymka do Włoch
Nauczycielu dobry...
Pielgrzymka
Świąteczny wtorek
          Jeszcze przed wakacjami trzy zaprzyjaźnione szkoły zorganizowały – już po raz drugi – konkursy poświęcone Janowi Pawłowi II. Zelczyna przygotowała konkurs recytatorski, Krzęcin – literacki, Polanka-Hallera plastyczny. Prócz dyplomów i upominków, dodatkową nagrodą dla uczestników tych artystycznych zmagań, było zaproszenie do wzięcia udziału w autokarowej, wycieczce do miejsc związanych z Janem Pawłem II.
                Wszyscy dobrze znają Papieski Szlak, który przyciąga ludzi z całego świata: Wadowice, Kalwaria Zebrzydowska, Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach. Za każdym razem pobyt w tych miejscach wyzwala niebagatelne przeżycia. W Wadowicach zrobiliśmy sobie pamiątkowe zdjęcie przy chrzcielnicy, w miejscu, gdzie „wszystko się zaczęło”, potem była msza święta w kaplicy Ojca Pio i kazanie księdza proboszcza, nawiązujące do postaci świętego stygmatyka, a po mszy – poszliśmy… na kremówki! Buzie były pełne śmiechu i pysznej, kremowej masy.
                W Kalwarii Zebrzydowskiej zaopiekowała się nami przewodniczka, której barwna opowieść o historii i czasach współczesnych tak rozpaliła dziecięcą ciekawość, że musiała – a robiła to z niemałą satysfakcją – skrupulatnie udzielać rzeczowych odpowiedzi na dociekliwe, niekiedy rozbrajające pytania maluchów np. Czy w czasie Procesji Zaśnięcia zasypia się? W Domu Pielgrzyma zobaczyliśmy misterną, dokładną makietę całej Kalwarii, w prezbiterium bazyliki, tu, gdzie usytuowany jest chór klasztorny, usłyszeliśmy ciekawą historię o stallach, o krzyżu z lanckorońskiego zamku wojewody Mikołaja Zebrzydowskiego, fundatora kościółka pod wezwaniem Ukrzyżowania Jezusa Chrystusa oraz ofiarodawcę ziemi pod budowę klasztoru, o obrotowym pulpicie, na którym spoczywał wielkich rozmiarów kancjonał z tekstami pieśni i neumami na czterolinii itd., a klęcząc przed cudownym obrazem Matki Bożej Kalwaryjskiej i patrząc w Jej oblicze przychodziła do głowy historia sprzed lat, zapisana w kalendarium życia Karola Wojtyły. Po śmierci matki dziewięcioletni Karol przybywa wraz ze swym ojcem do Kalwaryjskiego Sanktuarium. Tutaj, w kaplicy Zebrzydowskich padają z ust ojca słowa, które stają się busolą życia przyszłego Papieża: „Teraz to jest twoja matka. Zwracaj się do Niej w potrzebie”.
                Do Sanktuarium Bożego Miłosierdzia podążają pielgrzymki z różnych zakątków świata. Wypełniając jedno z życzeń Świętej Siostry Faustyny, siostry ze Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia codziennie, o jednej godzinie, prowadzą Modlitwę w Godzinie Miłosierdzia i Koronkę do Miłosierdzia Bożego. W swoim Dzienniczku Siostra Faustyna zapisała: Ile razy usłyszysz, jak zegar bije trzecią godzinę, zanurzaj się cała w miłosierdziu Moim, uwielbiając i wysławiając je; wzywaj jego wszechmocy dla świata całego, a szczególnie dla biednych grzeszników (Dz. 1572). Mogliśmy uczestniczyć w tej pięknej i uroczystej modlitwie, odprawianej w kilku językach. 
                Mistyczne sacrum szczególnie mocno emanuje ze starej kaplicy Sanktuarium. To właśnie w niej ukazywał się Chrystus świętej Faustynie, to tutaj rozmawiała z Bogiem. To w tej kaplicy znajdują się relikwie i złożone są doczesne szczątki świętej. I jeszcze to ozdobione girlandą czerwonych kwiatów okno, które zatrzymuje wzrok, okno na pierwszym piętrze, tuż obok wejścia do kaplicy. Pod oknem zdjęcie wnętrza zakonnej celi, w której święta Faustyna przebywała aż do swej śmierci w wieku 33 lat.
                Na wieżę nie było sensu wchodzić, bo dzień był dżdżysty i zasnuty mgłą. Urokliwa panorama Krakowa oglądana z podniebnego tarasu widokowego to spora atrakcja, taki smakowity deser, ale nie po to się tu przecież przychodzi. Tutaj w dzień dżdżysty i każdy inny, pogodny czy niepogodny, widzi się trochę inaczej, zmienia się myślenie – może nawet widzi się dalej.  
Cała wycieczka-pielgrzymka miała też takie dwa wymiary: duchowy i deserowy, z papieską kremówką i dobrym humorem, a ponieważ był to wtorek, to ten zwykły i szary wtorek zamienił się w świąteczny i bardzo miły. 

Zenon Michalski


          „Śladami Jana Pawła II” – to sentymentalna podróż jaką udało mi się przeżyć 20 września 2011 roku. Na początek były Wadowice, miejsce niezwykłe. Tam, gdzie „wszystko się zaczęło.” dla wielkiego Człowieka jakim niewątpliwie był nasz drogi Rodak Karol Wojtyła.
          Urocze miasteczko „z duszą”, piękną bazyliką – msza święta – modlitwa – mogłam dotknąć, zobaczyć to, co było tak bliskie Papieżowi – Jego ukochana ziemia.
          Następnie wyruszyliśmy do Kalwarii Zebrzydowskiej – to kolejna „perełka” naszego Jana Pawła II. Wielokrotnie to podkreślał, wspominał, kiedy mógł odwiedzał te dróżki, którymi nauczył Go stąpać własny ojciec mówiąc przed obliczem Matki Bożej Kalwaryjskiej: teraz tu jest twoja Matka…. W klasztorze ojców Bernardynów dowiedzieliśmy się wielu ciekawych wiadomości od przemiłej pani Ani - przewodniczki.
          W dalszej części podróży udaliśmy się do Krakowa- Łagiewnik, do sanktuarium Bożego Miłosierdzia. To trzecie miejsce tak ważne dla Papieża. Trzeci ślad tak mocno odciśnięty na naszej ziemi – tak blisko…. Ale czy umiemy z tego odpowiednio korzystać? Zadaję sobie pytanie. Pielgrzymują tu ludzie z dalekich stron – my to wszystko mamy w zasięgu ręki i chyba za mało doceniamy. Za mało czerpiemy z tego, co z takim sercem zostało nam podane, niczym przepyszna kremówka papieska z Wadowic – o smaku miłości, dobroci, wiary, nadziei, pokory…. W bazylice wspólnie z pielgrzymami odmówiliśmy koronkę do Bożego Miłosierdzia.
          Ta pielgrzymka to wielka pouczająca lekcja. Myślę, że dla mnie tym właśnie była ta niezwykła podróż w tak niezwykłe miejsca. DZIĘKUJĘ!

          Dziękuję Księdzu Zdzisławowi Budkowi Proboszczowi z Krzęcina.

Zuzanna Racut
klasa Va - Szkoła Podstawowa w Woli Radziszowskiej